Poziom piłkarskiej kadry
by duzypiotrus on paź.31, 2011, under Bez kategorii
Z pewnością setki razy już podejmowano temat odnośnie tego, która piłka stoi na wyższym levelu – ta reprezentacyjna, czy też klubowa. Dziesiątki, jeżeli nie tysiące jajogłowych specjalistów od piłki nożnej zastanawiało się już czy galaktyczna Barcelona zwyciężyłaby mistrzów Europy i świata Hiszpanów, czy poziom piłkarskich mistrzostw globu jest wyższy od meczów Ligi Mistrzów. Wątek ten choć ciekawy, wydaje mi się kompletnie niemożliwy do zweryfikowania. Bo jak tu niby zorganizować starcie Hiszpanów z barcelończykami, skoro kręgosłup zespołu Pepa Guardioli stanowią właśnie reprezentanci drużyny hiszpańskiej? Zaczęło mnie to zastanawiać po tym, kiedy przypomniałem sobie cytaty Leo Benhakkera, byłego selekcjonera naszej reprezentacji, który co rusz wspominał, że dany gracz nie osiągnął jeszcze niezbędnego poziomu reprezentacyjnego. A w jaki level osiągnął gracz powiedzmy z bagażem doświadczeń z gry w Chamions League, który jednak z obojętnie jakiego powód nie gra w kadrze swojego państwa? W końcu jaki poziom prezentują nasi obecni kadrowicze, z których kilku rywalizuje przecież w najsilniejszej Lidze Mistrzów, część z nich rywalizuje przecież także w LE. Pomimo tego, ogólnie generalnie przyjęty przez reprezentantów Franciszka Smudy level to mistrzowski, jeśli weźmiemy oczywiście możliwości wypicia przez nich alkoholu. Podejdźmy jednak do tego bardziej rozsądnie. Za niespełna dwa lata Polska, z racji bycia współgospodarzem Euro 2012 zagra co najmniej trzy razy z czołowymi krajami Europy. Żeby nie zakończyło się tak, jak zwykle, czyli meczem otwarcia, o wszystko i o honor, potrzeba nam albo cudu, albo, jak mówi telewizyjny prezenter sportowy Bożydar Iwanow, wymiany trenera. Nie mam pojęcia co należy zrobić, wiem jednak co zrobić by się przydało. Przestać interesować się futbolem i zająć się sportem bardziej konstruktywnym, np. tenisem stołowym.